Scrapland

Jest to gra usytuowana prawdopodobnie w dalekiej przyszłości, bądź co wydaje się bardziej rzeczywiste, w inne galaktyce. W grze nie spotkamy ludzi, ba nie spotkamy nawet jednej żywej istoty. Cała populacja z jaką przyjdzie nam się spotkać w Scrapland opiera się na robotach. Robotach, które są w większości bardzo przyjazne i zabawne.

Ogólnie cała gra utrzymana jest zdecydowanie w postaci humorystycznej. Fabuła opiera się na konieczności odkrycia serii morderstw popełnionych na najważniejszych robotach w mieście. Dodatkowo zostają skradzione ich sygnatury z wielkiej bazy danych.

Oczywiście są one potrzebne, by każdy robot mógł się odrodzić w przypadku zniszczenia. Jednak morderca wie o tym doskonale i zadbał, by najpierw zniknęły same sygnatury, a dopiero potem roboty. Ważniacy giną stopniowo, nikt nie ma pojęcia co się dzieje oraz jak powinno się zareagować. I tutaj do akcji wkraczamy my. Jako robot dochodzeniowiec i najemnik mamy za zadanie dowiedzieć się kto stoi za tym wszystkim. Oczywiście działamy poza prawem, ale nie powinniśmy zapominać, że będzie to dla nas ciekawa przygoda i mimo tego, że staramy się robić dobrze, czasami możemy być jednak ścigani przez policję. Policjanci są swoją drogą bardzo zabawni, ponieważ kiedy nic się nie dzieje, wyglądają jak małe robociki, które co najwyżej mogą na nas natrąbić, ale w przypadku zagrożenia, bądź złamania prawa następuje natychmiastowe przeobrażenie najbliższych z nich w wielkie maszyny bojowe. Nie ma żartów i lepiej z nimi nie zadzierać. W grze poruszamy się wewnątrz budynków, jak i poza nimi, ale oczywiście już nie pieszo. Mamy do dyspozycji statek kosmiczny, który posiada niemałe uzbrojenie.

Możemy oczywiście je ulepszać, ale do tego konieczne jest wykradanie planów broni oraz innych elementów statku, które nasz mechanik może na tej podstawie zbudować. Nie należy zapominać, że w końcu możliwe stanie się także zbudowanie sobie nowego statku, ale do tego konieczne będą plany, które ukryte są głęboko i strzeżone są przez wiele robotów. Co ciekawe możemy przejmować nad nimi kontrolę, a każdy ma inne umiejętności.

Przyszłość gier komputerowych

Gry komputerowe ewoluują od bardzo dawna i zmieniły się z prostych gierek w bardzo rozbudowane i skomplikowane projekty dziesiątków ludzi. W takim wypadku nie jest możliwe, by przewidzieć dokładnie co stanie się z nimi dalej, ale jedno jest pewne, gry bez wątpienia będą się rozwijały w zastraszającym tempie i jeśli tylko twórcom nie zabraknie pomysłów, to będzie to ciekawe zjawisko.

Problem z pomysłami jest powszechny, ponieważ tylko nieliczne produkcje wnoszą coś nowego. Większość natomiast po prostu powiela sprawdzone schematy, tylko starając się jak najwięcej spersonalizować i zrobić to jeszcze lepiej niż konkurencja. W takim wypadku nie powinno się liczyć na to, że uda się zrobić cokolwiek, by nowe gry były zupełnie od siebie różne. Jednak czasami się to udaje i ludzie mogą się przez jakiś czas zachwycać nowym pomysłem, dopóki ktoś nie postanowi go ulepszyć. Obecnie najbardziej zaawansowane gry już pozywają graczowi na sterowanie przy pomocy ruchów własnego ciała, ale to jeszcze nie wszystko. Trwają badania nad sterowaniem komputerem przy użyciu fal mózgowych. Docelowo mają one na celu ułatwienie życia ludziom sparaliżowanym, ale kto wie do czego może taka technologia zostać wykorzystana. Być może będziemy mogli założyć na głowę wirtualny hełm, ale nie taki jakie możemy znaleźć dziś. Taki, który podłączy się do naszego układu nerwowego i będziemy mogli tylko myślami sterować komputerem, pisać teksty i przede wszystkim grać w gry. Taki hełm pozwoliłby na niesamowite doznania i wrażenia. Prawdopodobnie było by to najbardziej niesamowite uczucie jakiego można doznać. Być może mielibyśmy wrażenie przebywania w grze, niczym we śnie. Moglibyśmy robić co tylko nam przyjdzie do głowy, ale oczywiście zgodnie z założeniami samej gry.

Ten problem był poruszany już nie raz w wielu filmach i różnie taka zabawa się kończyła. Zazwyczaj była to właśnie świetna zabawa, ale w pewnym filmie, wirus komputerowy uwięził gracza w grze, a w innych można było umrzeć grając i przegrywając. Jak będzie to wyglądało rzeczywiście pokaże przyszłość.

Morrowind

Morrowind do według mnie jedna z lepszych gier RPG. Akcja toczy się w nieznanym świecie, na wyspie zwanej Morrowind. Położona jest ona w pobliżu kontynentu, władanego przez wielkich królów. Jednak ich wpływy nie sięgają do tego miejsca i całą wyspą rządzą bogowie. Jest to tak zwana Święta Trójca. Trójka bogów, rodzeństwo.

Starają się nie wchodzić sobie w drogę i dzięki temu szybko okazuje się, że mogą jakoś swoje rządy pogodzić. Bohaterem gry jest więzień, który trafia do niej na statku. Rozpoczynamy w niewielkiej wiosce, która nie napawa optymizmem. Po odprawie w urzędzie więziennym możemy zacząć swobodną eksplorację świata. Nic nie stoi nam na przeszkodzie, nie ma niewidzialnych barier. Możemy podróżować w dowolnych kierunkach nie przejmując się niczym, może poza żyjącymi w tej krainie potworami. Czają się one niemal na każdym kroku  poza wioskami i miastami, których jest kilka. Możemy rozmawiać z każdą postacią, od nich dowiemy się wielu ciekawostek, a także możemy znaleźć zadania do wykonania. Fabuła jest podzielona na główny quest oraz wiele pobocznych, nie związanych z tym głównym. Podczas przemierzania świata zaczynamy powoli zdobywać coraz więcej umiejętności oraz będziemy mogli sobie pozwolić na stworzenie dla siebie unikalnej postaci, która wyspecjalizować może się w określonym rodzaju broni czy magii, lub być na średnim poziomie przy każdej z tych umiejętności. Bardzo ważne jest dokładne przemyślenie naszych wysiłków, ponieważ może się okazać, że będziemy żałowali pewnych wyborów.

Misje poboczne dają nam wiele jeśli chodzi o umiejętności oraz pieniądze niezbędne do zakupu przedmiotów oraz szybszego rozwoju. Główny quest natomiast toczy się wokół znanej w całym świecie Trójcy, która, jak się okazuje, nie należy wcale do świętych. W grze wiele jest miejsc opanowanych przez stwory przywoływane przez jednego z bardziej złych bogów. Jego musimy na końcu pokonać, by krainie przywrócić blask oraz radość. Jest bowiem do tej pory ona niemal w gruzach i przez złe moce opanowany jest prawie każdy kawałek krainy.

Różne platformy dla gracza

Gry komputerowe są tak nazywane tylko potocznie, bowiem komputer obecnie nie jest główną platformą dla gier, choć oferuje wiele możliwości jakich inne nie mają. Najbardziej popularne platformy to Xbox oraz PlayStation.

Obie te platformy stale ze sobą rywalizują i do końca nie wiadomo kto jest zwycięzcą. Jednak zaczynając od początku, pierwsze platformy do gier, podobnie jak obecne, wykorzystywały jako ekran telewizor. Było to rozwiązanie bardzo rozsądne, ponieważ praktycznie każdy ma dziś i miał wtedy odbiornik telewizyjny. Nie można zakładać, że obecne platformy są lepsze, ponieważ w tamtych czasach, tamtejsze platformy do gier także były dobre. Pierwsze platformy wykorzystywały nośniki w postaci  dyskietek, na których znajdowało się kilka, bądź też jedna gra. Zasada działania nie zmieniła się do dziś. Konsola składa się z konsoli oraz padów sterujących do niej podłączonych. Pady posiadają przyciski odpowiedzialne za wywoływanie różnych reakcji w grach. Należy pamiętać, że stare platformy obsługiwały gry o słabej grafice, ale bardzo często niesamowitej grywalności. Ludzie potrafili godzinami nie odchodzić od telewizorów, by grać w najnowsze przeboje, które dziś wywołują uśmiech zadowolenia.

Platformy z czasem zaczynały ewoluować, przetwarzanie grafiki było na coraz lepszym poziomie. Gry wyglądały i brzmiały coraz lepiej. Grywalność jeszcze bardziej rosła. Komputery rozwijały się w podobnym tempie, ale gry na nich były często bardziej rozbudowane. Z czasem grafika z dwuwymiarowej przerodziła się w pełny trójwymiar, co znacznie zwiększyło możliwości twórców gier oraz zachęciło graczy do inwestowania w sprzęt. Nowe konsole czasami przewyższają komputery, choć producenci sprzętu komputerowego także nieźle sobie radzą i zaczynają poważnie zagrażać konsolom. Jednak nadal konsola jest platformą typowo do gier i większość bardzo znanych produkcji wychodzi najpierw na konsolę, a dopiero później pojawia się na komputerze. Oczywiście jest wiele gier dedykowanych tylko jednemu, albo drugiemu, ale wszystkie zachwycają wyglądem i możliwościami.

Oblivion

Gra jest kolejną odsłoną serii The Elder Scrolls. Jest to znaczny krok na przód jeśli chodzi o rozbudowanie świata oraz grafikę i dźwięk. Oczywiście techniki walki i wiele innych elementów, które opiszę za chwilę uległy znacznej zmianie lub poprawie, ale niestety, przynajmniej według mnie, Oblivion pod względem grywalności i fabuły jest gorszy niż Morrowind.

Teoretycznie producenci zadbali o to, by walki i właściwie wszystko, wyglądały lepiej oraz, by gracz mogła znacznie bardziej wcielić się w grę. Problemem jest prawdopodobnie sama fabuła oraz przede wszystkich klimat jaki Oblivion sobą reprezentuje. Sama fabuła oczywiście jest rozbudowana, ale niestety nie można powiedzieć, by była wciągająca czy zróżnicowana. Gra generalnie opiera się na problemie złych mocy atakujących kontynent. Oblivion to sąsiedni świat, z którego w pewnym momencie zaczynają się w wielu miejscach otwierać wrota prowadzące na kontynent. Z nich właśnie na świat zaczyna wylewać się zło. Po raz pierwszy odkrywamy te wrota w pewnym dużym mieście, które jak się później okazuje już nie istnieje. Wrota otwierają się w samym jego centrum i koniecznie musimy je zamknąć, ale nie jest to zadanie  łatwe. Należy dostać się do środka, po czym już w Oblivionie dotrzeć na szczyt wieży, która chroniona jest zawsze przez złe i potężne Dremory, czyli demony. Kiedy już dotrzemy na szczyn należy jak najszybciej wyjąć kamień utrzymujący przejście na kontynent. Kamienie posiadają magiczne moce, które możemy wykorzystać do pokonania wielu wrogów, poprzez ulepszenie własnej broni. Nie jest zadaniem łatwym zamknięcie wszystkich przejść, ale powinniśmy pamiętać, że jest to klucz do sukcesu.

Nie należy także zapominać o fakcie, że sam Oblivion jest bardzo monotonny. Wycieczki po zamknięcie wrót są schematyczne i polegają w zasadzie tylko na dotarciu do wieży, pokonaniu wielu potworów oraz zabraniu kamienia Nie jest to oczywiście pocieszające, ponieważ przez to także gra nieco nudzi. Walki owszem zostały poprawione i dopracowane. To jest z pewnością lepszy element, niż w Morrowindzie. Problemem jest nadal nieco nudna fabuła.

Poprzednie wpisy